Strona główna | Zapytaj Nas | Dołącz do Nas | Kontakt
Menu główne

Oferta pracy

Oferta dla multiagencji


Poleć znajomemu
Wpisz adres e-mail znajomego!



Polecane cyfrowe książki

Darmowa czasopisma
- sprawdź jak to działa

Darmowa czasopisma
- sprawdź jak to działa

Nieznana historia PZU

Nieznana historia PZU

(fragment książki Mariana Szczęśniaka "u progu trzeciego stulecia ubezpieczeń")     

W Polsce, aż do II wojny światowej daje się zauważyć bardzo intensywny rozwój ubezpieczeń, największą rolę odegrało Powszechne Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych, które stawało się potentatem na w tym sektorze finansowym w Polsce. Wybuch wojny spowodował załamanie właściwie wszystkich towarzystw ubezpieczeniowych.

Jednakże na terenach Generalnej Guberni kontynuował działalność głównie dwie instytucje ubezpieczeniowe: PZUW i Warta - rzecz jasna pod ścisłym nadzorem niemieckim. Władze okupacyjne w sposób szczególny potraktowały PZUW (prawdopodobnie Niemcy nie mogli nie docenić ważności ubezpieczeń, dlatego też nie zlikwidowali największego i najbardziej popularnego zakładu ubezpieczeń, jakim był PZUW, oczywiście mianując komisarzem Niemca). W tym czasie firma nasza nie prowadziła tylko i wyłącznie działalności ubezpieczeniowej. Zarząd Centralny PZUW wprowadzał także specjalny program działania, dostosowany do warunków okupacyjnych. Głównym założeniem była pomoc w przetwarzaniu społeczeństwa polskiego. Postanowiono, więc przede wszystkim kontynuować działalność asekuracyjną dla dobra ubezpieczonych. Starano się upraszczać i przyśpieszać likwidację szkód popożarowych i innych (także będących wynikiem pacyfikacji niemieckich) oraz wypłaty odszkodowań (oczywiści dla Polaków), oraz zwiększono maksymalnie stan zatrudnienia w PZUW, co umożliwiało materialne przetwarzanie dużej liczbie pracowników. Drugim zadaniem było spełnienie funkcji "przechowalni" dla wielu działaczy konspiracyjnych oraz starania, by jak największą liczbę osób uchronić przed wywiezieniem na roboty do Niemiec.

Legitymacja służbowa PZUW była dla członków ruchu oporu niezwykle cennym dokumentem, umożliwiającym ich działalność podziemną na terenie całego kraju. Warto wiedzieć, że legitymację Zarządu Centralnego PZUW na nazwisko Michała Borduna (z oryginalnym podpisem niemieckiego komisarza!) posiadał pierwszy komendant Związku Walki Zbrojnej, generał Michał Karaszewicz-Tokarzewski. Firma nasza przekazywała też fundusze kierownictwu Armii Krajowej na cele walki zbrojnej z hitlerowskim okupantem.

O skali tej poza ubezpieczeniowej działalności firmy niech świadczą liczby:

  • przed wojną PZUW zatrudniał w całym kraju około 1700 osób
  • podczas okupacji, na dużo mniejszym terenie Generalnego Gubernatorstwa około 4000 osób
  • natomiast legitymacji służbowych było wydanych 8000 (wszystkie oryginalne!).

Edukacja

Zobacz jak pracujemy

Trudne pytania

Na skróty


Polecane cyfrowe książki

Darmowa czasopisma
- sprawdź jak to działa

Statystyki


Licznik

Reklama